Koniec z makijażem?

Koniec z makijażem?Każda kobieta, która uwiodła lub doprowadziła do ślubu mężczyznę przy pomocy makijażu, kosmetyków czy wysokich obcasów, zostanie ukarana na mocy prawa za przestępstwo stosowania praktyk magicznych.

Primaaprilisowy żart? Nie! Jest to projekt prawa, które o mały włos nie zaczęło obowiązywać w Anglii w połowie XVIII wieku:

„(…) każda kobieta, bez względu na pozycję, zawód czy stan, dziewica, małżonka, wdowa, która uwiodła lub doprowadziła do ślubu jakiegokolwiek poddanego Jego Wysokości, używając emulsji, makijażu, mydeł, sztucznych zębów, peruk, różu, fiszbinów, krynolin, butów na wysokich obcasach i wywatowanych bioder, zostanie ukarana na mocy prawa za przestępstwo stosowania praktyk magicznych”.

Dziś chyba nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie tak abstrakcyjnych praktyk, jak wprowadzanie kar za używanie kosmetyków. Wiele kobiet nie wyobraża sobie wychodzenia z domu bez makijażu, choć ostatnio coraz większą popularnością cieszy się zwrot ku naturalnemu pięknu, chociażby dzięki takim akcjom jak propagowana przez Alicie Keys w serwisach społecznościowych kampania #nomakeup, namawiająca kobiety do rezygnacji z makijażu, a co za tym idzie, do odsłonięcia nie tylko własnej twarzy, ale i umysłu, duszy, marzeń, myśli, emocji…

Bez względu na to, czy zdecydujemy się na posługiwanie się kosmetycznymi trikami i będziemy podkreślać urodę za pomocą makijażu, czy też zdamy się na dobrodziejstwa Matki Natury i odrzucimy wszelkie upiększacze, warto pamiętać, że zdrowa i promienista skóra to podstawa dobrego samopoczucia i wyglądu – z makijażem lub bez.

Źródło: The Fair Ladies, “Time”, 8 sierpnia 1960, cyt. za: M. Fitoussi, Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno, wyd. Muza, 2013.

Koniec z makijażem?