Dlaczego jest wyjątkowa?

Jej piękno urzekaUntitled-4. Ma arystokratyczne korzenie i – co tu dużo ukrywać – swoje lata. Czy naprawdę jest tak wspaniała, jak mówią? Co w niej jest, czego nie mają inne? Dlaczego to na nią właśnie warto zwrócić uwagę? Przyjrzyjmy się jej bliżej…

Magnolia, bo o niej mowa, jest uznawana za jeden z najpiękniejszych kwiatów. Historia tej niezwykłej rośliny sięga milionów lat wstecz, co nie zmienia faktu, że jest niekwestionowaną królową ogrodów. Trudno oderwać wzrok od jej kwiatów. W VII-X wieku w Chinach była zastrzeżona jedynie dla cesarskich ogrodów i świątyń. W XVIII wieku została sprowadzona do Europy i nazwana magnolią na cześć francuskiego lekarza i botanika Pierre’a Magnola. Jest nazywana również wiecznie zielonym drzewem.

Występuje przede wszystkim w Azji (od Himalajów po Japonię), w Ameryce Południowej, Środkowej i Północnej (jest symbolem stanu Missisipi). Magnolia jest uprawiana również w Polsce. Można ją spotkać m.in. na Wawelu, który wiosną dzięki kwitnącym kwiatom wygląda jak z bajki.

Jednak magnolia to coś więcej niż roślina stanowiąca imponującą dekorację ogrodów. To również składnik rzadko spotykanego, drogocennego olejku eterycznego, który dzięki silnym właściwościom nawilżającym i odmładzającym wywiera zbawienny wpływ na delikatną skórę twarzy. Sprawia, że odzyskuje ona sprężystość i gładkość oraz nabiera zdrowego blasku. Efekty są widoczne już po paru dniach regularnego stosowania. Doskonale nadaje się zarówno dla młodej, jak i dojrzałej cery. Magnolia regeneruje zmęczone i uszkodzone tkanki, co sprawia, że skóra staje się jędrna, a blizny mniej widoczne. Nie przez przypadek roślina ta od wieków jest używana w celach kosmetycznych przez znane z witalności i niezwykłej urody Azjatki. Wśród nich są odznaczające się długowiecznością, zdrowiem i młodym wyglądem Chinki, Koreanki, Japonki. Swój urok zawdzięczają przede wszystkim korzystaniu z naturalnych metod medycyny chińskiej, która docenia moc naturalnych składników i zbawienne działanie natury.

Dlaczego jest wyjątkowa?